Wielka jest nasza Nadzieja

Wydawało nam się, że świat całkiem na psy zlazł i nie ma już autorytetów. Jednak, na szczęście, tylko nam się wydawało. Jest jeszcze NADZIEJA!!! Uważamy, że osoba ta wyrasta na autorytet wysokiej klasy i należy oraz trzeba trochę przybliżyć jej wielkość.

Poszperaliśmy na blogach Frytki i swoim i zanim nam się nie znudziło, zebraliśmy sporo materiału. Materiał ten może przydać się w przyszłości. Chociażby w procesie beatyfikacyjnym, ewentualnie w procesie o zniesławienie, a już najewentualniej w procesie leczenia.

Wszystkie fakty pochodzą z komentarzy, które nasza bohaterka raczyła po sobie zostawić

 

W dzieciństwie prawie molestowana seksualnie przez trenera gimnastyki artystycznej podczas ćwiczeń na równoważni i innych przyrządach. Nie bała się powiedzieć o tym mamie, ale gdyby molestującym był jej tata, to wtedy, ze strachu, nie powiedziałaby nikomu…

Uważa, że pedofilii częściej dopuszczają się ojcowie biologiczni niż ojcowie duchowi…

Jest zdecydowanym przeciwnikiem aborcji, podziwia lekarzy, którzy odmawiają aborcji…

Uważa, że nie należy robić z księży podśmiechujków…

Jest praktykującą katoliczką, ale nie fanatyczką, nie jest zwolenniczką PIS…

Uważa, że użycie ad personam „dziwka” stanowi naruszenie dóbr osobistych i uwłacza godności tej osoby…

Nigdy nie używa słów trudnych i wulgarnych. W jej mniemaniu, ani „ad personam”, ani „penis”, do takich nie należą…

Twierdzi, że inwektywy tak pompatycznie w jej stronę kierowane, świadczyć mogą o buractwie i prymitywie…

Uważa, że blogerzy stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa, rozmnażają się jak króliki, miot za miotem, a to co piszą, to gówno, szambo i chlew…

Zwraca się z interwencją do BLOG.pl, kiedy to zostanie personalnie przez blogerów obrażona…

Z internetu korzysta w celach zawodowych. Interesują ją przepisy oraz interpretacje i wyjaśnienia do nich. Czasami gdzieś wejdzie i zaraz się zgorszy…

Świadomie nie popełnia grzechów…

Nie rozumie wszelkich nałogów, całe życie postępuje uczciwie i honorowo. Czuje się szczęśliwa i prawie jak w niebie…

Twierdzi, że aby prowadzić konwersację, szkoła i lektury są jej niepotrzebne…

Krytycznie ocenia wszystkich i wszystko, nie akceptuje wielu zachowań…

Często kiwa głową z niedowierzenia, zwłaszcza, kiedy czyta jak to jedna z drugą lubią swoim facetom robić loda i jak to lubią PIEPRZYĆ się do utraty tchu…

Była już przez blogerów zlinczowana…

Uważa, że poziom rozumowania blogerów jest prostacki, trywialny, infantylny i na poziomie poniżej pierwszego szczebla w hierarchii wartości człowieka…

Prowadzi biuro rachunkowe i zajmuje odpowiedzialne stanowisko finansowe w dużej korporacji. Nie zdradza swoich dochodów, by nie robić przykrości…

Zna wszystkie literki i cyferki, na bieżąco zapoznaje się z literaturą (nie lekturą) fachową…

Dzieci, jej dzieci, nie pozwalają jej płakać…

Dostrzegła prawdę, że wszy skaczą z łona na łono i, że nie chorują na depresję…

Nie pochwala niedzielnych zakupów…

W jej domu każdy spełnia obowiązek uczestniczenia w niedzielnej mszy św. …

Jej region to Śląsk…

Ciucholandy traktuje jak pchli targ…

Uważa, że wiara to nakazy i zakazy…

Uważa, że w niedzielę można również nachlać się do nieprzytomności…

Uważa, że lodziarnie, kina i kawiarnie (w przeciwieństwie do sklepów) powinny być czynne w niedzielę, ponieważ są to miejsca rozrywki i ona tam chodzi…

Nie jest hipokrytką, to inni są hipokrytami…

Była na zachodzie, zauważyła, że tam, w niedzielę, otwarte są lodziarnie i służące rozrywce przybytki…

Uważa, że Polacy to jednak…………..

Jest Ślązaczką i ma inną mentalność…

Nie brakuje jej argumentów…

Nigdy nie porusza tematu seksu i do seksu nigdy niczego nie sprowadza…

Nie kojarzy lodów z seksem…

Zauważyła, że jeżeli ktoś powie „musisz drzeć mordę” to jest to pokłosie wielu schorzeń, takich jak: frustracja, prymitywizm, prostactwo, infantylizm, nieumiejętność radzenia sobie w innych niż pociskanie pierdołów warunkach…

Będzie się modliła za Desperado i jemu będzie dobrze…

Jej ulubieńcami są zaborcy i im kibicuje…

Żyje sobie pięknym życiem w realu… Ma, m. in., niemieckie obywatelstwo i jest to taka mała dygresja…

Jak jej ktoś łaskę robi, to już jej tu nie uświadczy…

 

Więcej faktów nie chciało nam się szukać, ale już te wystarczą, żeby rozpłynąć się w podziwie! Jeżeli ktoś coś wie na ten temat i chciałby się tym podzielić, to bardzo proszę…

P.S. Prof. Gender jest bardzo zainteresowany naszą bohaterką. Ale nie względem tego, co i owszem, tylko względem sklonowania, żeby zrównoważyć nieco społeczeństwo…

58 Komentarze

  1. A te wszy dzięki temu skakaniu nie chorują na depresję? Bo gdyby tak, to jak poczuję gorszy nastrój, skoczę sobie i już. Nie wiesz, Boja? Bo zaciekawił mnie wątek.

      • Znajdę. W sumie to się profilaktycznie rozejrzę.

        A tak z innej beczki… Szkoda, że dla niektórych uczestniczenie we mszy jest obowiązkiem. Zawsze mi się wydawało, że nadzieja to pozytywne zjawisko. Teraz myślę, że jednak smutne. Jakąś łzę nawet uronię wieczorem. Co mi tam… ;)

  2. Hahahahaha a nie szukałeś na moim blogu? jest jeszcze kilka blogów które odwiedzała… :D
    Boja zadałam CI pytanie u siebie :D

  3. Boja ona jest święta już za życia!!
    Wszechstronna jak Marysia S, piękna jak Profesor Pawłowicz, subtelna jak Terlikowski i mocna jak podwójni Karnowscy, inteligentna jak ks. Oko, a sumienna jak Chazan, no i języki zna jak Korwin i nawet Radek S. o niej już mówił…coś o robionym lodzie i stosunkach i że mamy w kraju Nadzieję.. etc..etc..
    mogłabym tak bez końca..
    a u mnie jej nie było :(
    czyzbym nie była godna JEJ gościć ?
    Nadziejo przybądż i bądż..

  4. oraz nie udało mi się jej zdyskryminować, gdyż każdy jej lapsus był „intencjonalny i zamierzony”… :)
    oraz wnoszę protest, bo ja też chcę żeby mnie było dobrze, niechże się ktoś za mnie pomodli albo co innego może…. :)
    witam Cię milutko…

  5. Witam cieplutko Boja. Zapomniałeś mój drogi napisać napisać,że ja jestem jej największym wrogiem ze względu na moje zdegenerowanie hi hi. Tęskniłeś?

    • Och, Stello! Jak możesz pytać?… Może i jesteś wrogiem Nadziei, ale to nie ważne. Jesteś moim przyjacielem i to jest ważne…

  6. U mnie upał. Burzy ni widu ni słychu. Miałam na parę dni mamę. Dziś pojechała. Kupiłam LIONA i mam internet w tel. Muszę zamiast na klawiaturze, to badylkiem na ekranie. Koszmar. Ale taki temat i cudowny gospodarz, to się „poświęcę”.

  7. Sama tak o sobie napisała. Podejrzewam, że ma jakieś zaburzenia jeśli chodzi o sex. Z jednej strony brzydzi się nim , a z drugiej niesmacznie ekscytuje każdą wzmianką o nim,prowokuje rozmowy, wyzywa ludzi wulgarnymi słowami i podnieca się wypisując czynności sexualne jakie oni robią(wg-jej wyobraźni). Normalna to ona nie jest. Od wielu miesięcy walczy ze mną. Hi hi

      • A czego ona może mi zazdrościć? Ja zwyczajna jestem. No chyba, że ciebie mój drogi Boja. Ale nie ona jedyna. Czyżbyś mnie „zdradzał”, jak mnie nie było? :-*

      • Luznegadki, ale poszedłeś na łatwiznę! To nie ten opis. Tamten pochodził z przed kilku miesięcy i był bardzo długi i szczegółowy. ;-)

  8. Może ktoś z was przeoczył ten b. ważny szczegół, ale swą Wielkość zawdzięczam m.in. niemieckim genom.
    Nadzieja Wielka jak Niemcy, wy mali jak Polska.
    Jestem dumna z wszystkich swoich wypowiedzi.
    Na tym kończę i znikam na zawsze, bo, co niektórymi z was brzydzę się do zrzygania.

    • tak, Nadziej, jesteś wielka jak Niemcy…
      a poza tym, jesteś wspaniałą katoliczką, świecącą przykładem, jak należy postępować … i potrafiącą wybaczać, i nigdy nikogo nie obrażasz, i w ogóle jesteś zbiorem cnót chodzącym…
      a na koniec Ci powiem, że….. taka z Ciebie katoliczka, jak z koziej doopy trąba… jesteś zwykłym blogowym trollem i dlatego nie znikniesz na zawsze… bo Twoja trollowa natura Ci na to nie pozwoli…
      a więc … do zobaczenia (a właściwie do poczytania…) wiesz gdzie mnie znaleźć… :)

    • To, oprócz obywatelstwa, jeszcze i geny niemieckie masz? Szkoda, wolałem Cię jako Ślązaczkę…

  9. To nie Wielka Nadzieja a Wielka Zwyrodniała Krętynka,zboczona megalomanka. Wróci jak nic.

  10. Hahaha toż to jakaś święta, ją już powinni na ołtarze wynosić i modlić się do jej oblicza :D
    P.S. Gender błagam, ale nie klonuj paskudztwa, chyba wolę już ten niezrównoważony świat… ;)

  11. Jak to !!??
    to ona- ta Nadzieja- ma niemieckiego wielkiego gena !!
    O Dzisus !!!
    Nadzieja ty się sobie lepiej przyjrzyj i siebie wymacaj- ja ciebie grzecznie proszę.
    Bo mnie się zdaje, żeś ty chłop jest ! a ty w nieświadomości żyjesz i stąd u ciebie te wszystkie awersje są. Z tego nieuświadomienia wielkiego.
    Oooo!!

  12. Ale mi trochę żal jest Nadziei. Przecież z takim charakterem lub chorobą, a na pewno zaburzeniem osobowości ona musi być bardzo samotna i nieszczęśliwa.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.