Mamono! Dlaczego duszę pokryłaś mi błoną?

Ostatnio niezbyt dobrze ma się moje człowieczeństwo. Mam wrażenie, że wycieka ze mnie ciurkiem, a jego miejsce zajmuje niezbyt sympatyczny sukinsynizm. Warczę na ludzi życzliwych i płaszczę przed ludźmi nieżyczliwymi. Opuściło mnie poczucie humoru, za to coraz częściej nawiedza brak poczucia honoru. Chciałem zostać człowiekiem interesu, a nie bardzo powoli staję się człowiekiem – interesem.

A Mikołaj Mika już dawno zapytywał:

- Po co ci to, biedny fiutku?

Dzisiaj zrobiłem psychoanalizę swoich wnętrzności niematerialnych. Wyniki wyszły niewesołe, a wnioski wyciągnąłem smutne. Jak tak dalej pójdzie, to nawet wszechstronny geniusz Profesora Gendera nie pomoże!

Naprawdę nie jest dobrze. Kiedy zamykam oczy to widzę (kolejność czasami zmienia się): sukienkę z zepsutym zamkiem błyskawicznym, źle przyciętą płytę kartonowo – gipsową, spodnie – dzwony, uszkodzoną metkownicę, niezidentyfikowaną część damskiej garderoby, złośliwą minę pewnego babska, posadzkę uwalaną błotem pośniegowym, otwarcie niezaszczycone obecnością…

Kiedy wreszcie zmorzy mnie sen, to śni mi się przymierzalnia w której przymierza biustonosze Wielka Trójca Kolegi Podśmiechujka, a potem przychodzi manekin i pokazuje środkowy palec…

Ufff… Ciężko jest… Ale nie dam się! Zrobię wszystko by odzyskać dawny polot, wrócić na blogi i znowu pisać… Tak mi dopomóż… No!

————————————————————————————————————————————–

Potrzebne są środki na rehabilitację osoby, która jest jedną z nas:

Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „SŁONECZKO”
77-400 Złotów, Stawnica 33A
konto:  89 8944 0003 0000 2088 2000 0010
w tytule wpłaty podać subkonto osoby, której chcemy przekazać naszą wpłatę: 442/P

Można też rozliczyć PIT na stronie fundacji:
Fundacja Słoneczko
KRS: 0000186434
Tamże są także wszystkie dane fundacji.

Więcej szczegółów na Kneziowisku. Zapraszam!

18 Komentarze

  1. Boja ty nie marudz tylko bierz łuk na plecy i ruszaj upolować swój humor bo smutno się tu u Ciebie zrobiło.
    Postuluje o powrot dobrego humoru i dużej dawki ironii.
    Trzymaj się i oby do wiosny. Słonko zacznie razniej świecić to może obudzi się Twój hormon szczęścia.
    Pozdrawiam

  2. Czytam i odnoszę wrażenie, że humor to masz zaszczepiony pod skórą.
    Nie wiem, jak to wygląda, gdy jesteś w formie, ale musi być wystrzałowe!!!
    goodmorning73.blogspot.com

  3. Boja wiesz przecież, że nie mamona jest najważniejsza, dlatego zbieraj tyłek w troki i zabieraj się do pracy, bo jak dobry humor nie złapiesz za pysk, to on sam po dobroci nie przyjdzie, pokaż mu kto tu rządzi, zrozumiano towarzyszu? :)

  4. Jak widzę dopadło Cię rzeczywiste życie… i bardzo dobrze, bo z bloga to jednak nie da się wyżyć. Ale tak w przerwie na kawę zaglądaj na swoje stare śmieci i nie zaniedbuj blogowych obowiązków.

  5. No cóż Boja, czasami tak bywa. Jak to w życiu, blogowym też.
    Tak sobie myslę, że poczucie humoru Cie nie opuściło, ono gdzieś tam jest, gdzies na innej półce, troche odpocznie……
    Pozdrawiam. :) .

  6. Boja! Uszy do góry! Ja też mam kryzys zdrowotno-mentalny, nic mi się nie chce, wszystko mnie boli. Na blogu już prawie nie piszę, przestałam malować (właściwie jedyne, co maluję to rzęsy przed wyjściem do roboty) a o dobry humor raczej trudno, gdy człowiek permanentnie czuje się jak obity kijem. Mam cichą nadzieję, że wraz z wiosną i słońcem wróci to, co wydaje się już utracone i pogrzebane – czyli siły, zdrowie, wena i dobry humor. Życzę tego i sobie, i Tobie, a także wszystkim zaglądającym na nasze blogi.
    Pozdrawiam

  7. To przedwiośnie. Wywołuje halucynacje, złe sny, depresję i pragnienie czegoś nieokreślonego. Humor topnieje jak śniegi na przednówku, oj znam to znam… Ale Bojo – wiosna już niedługo. Zatem byle do wiosny!

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.