Z pamiętnika Dobrej Kobiety

W sobotę byliśmy na weselu. Najpierw był ślub i piękne kazanie, a później impreza weselna z dobrą orkiestrą, z pysznym jedzeniem i z… No właśnie. Na stole królował Pan Tadeusz niestety! Mój mąż (taki dziad jeden) wdał się w rozmowę z Panem Tadeuszem i tak rozmawiał, że aż pysk mu się nie zamykał! I jeszcze bratał się z tymi ochlaptusami, z tą pijacką ekipą Mikołaja Miki…

Wprawdzie dałam mu urlop od abstynencji, ale w ograniczonym zakresie i tylko na jeden dzień. A on? Zbiesił się, łajdak! Pan Tadeusz dodał mu odwagi, a Mikołaj Mika pociągnął ku upojeniu… I tak: schlał się w sobotę, schlał się w niedzielę. schlał się w poniedziałek, schlał się we wtorek… A teraz leży, śpi i śmierdzi!

Nie dałam mu w łeb… Jestem nowoczesną kobietą i dobrze wiem, że nie ma sensu resocjalizować, kiedy facet jest dętka.. Poczekam cierpliwie aż wejdzie w najgorszą fazę kaca i wtedy dam mu popalić! A potem będzie pokutował cały rok za każdy dzień pijaństwa!

Tak się czasami zastanawiam… Czy ja musiałam wychodzić za tego mojego… A właściwie jak on ma na imię? Edek? Czesław? Nieważne… Tyle lepszych partii było, a ja, głupia, akurat jemu pozwoliłam skraść mi całusa…

Wprawdzie nie mogłabym pojąć Ojca Tadeusza (ani w sensie jego potęgi umysłowej, ani w sensie podstawowej komórki), ale taki np. Prezes Jarosław… Też rozum ma niezrozumiały, ale w sprawach matrymonialnych ogarnęłabym go zapewne… Ludzie albo Jarosława nienawidzą, albo boją się go, a ja mogłabym pokochać… A potem ślub, noc poślubna… Idę do spowiedzi, bo grzeszne myśli nachodzą mnie…

41 Komentarze

    • No nie ma kaca. Tylko trzeba regularnie zażywać. Pominięcie dawki może właśnie kacem poskutkować!
      Dobra Kobieta uważa, że papież nie bardzo Ojcu T. dorasta…

  1. Jak do spowiedzi to do o. Tadeusza. On wysłucha grzesznych myśli o Jarosławie i na pewno rozgrzeszy za odpowiednią opłatą;) Ale się tych Tadeuszy narobiło;)

  2. Dobra Kobieto Ty się nie zastanawiaj…., bo to nie ma sensu. Ogarnij tego swojego i tak sobie pomyśl: Oni tak teraz fajnie wyglądają, a wiadomo, co by było później, może chlaliby nie tylko na weselach. ;) . :D .

  3. Innym słowy Twój mąż wpadł w tzw. ciąg, a ponieważ dałaś mu przyzwolenie na rozpoczęcie, jest w pełni USPRAWIEDLIWIONY.

    I druga sprawa nie rozumiem tego określenia „ojciec Tadeusz”? I nie chodzi mi o to, czy on ma prawo być ojcem, ale ja nie wierzę, aż ma aż tyle dzieci którym nie płaci alimentów.

    • Boja też tak mówił… Jeżeli dwóch facetów twierdzi to samo, to znaczy że na pewno nie jest to prawda!

      W pewnych sytuacjach alimenty płacą dzieci rodzicom. Ojciec Tadeusz jest właśnie w takiej sytuacji…

  4. Ależ masz myśli Dobra Kobieto. Jarosław? Partia, w kontekście rzecz jasna statusu – świetna, alkoholu chyba nie pija, grzeczny wobec kobiet..
    Tylko co na to Twój poślubiony?

    • No właśnie. Nie mogę Jarosława uszczęśliwić. Będę trwać przy tym moim gamoniu, bo w kościele ślubowałam…

    • W domyśle „stracona szansa”…
      W rzeczywistości to jest „Pani”…
      Dzieci służą do mszy…

    • Nie pisz takich rzeczy, bo przeczyta Kolega Podśmiechujek i zechce wkręcić się w ten układ…

  5. Dobra kobieto, jak się chłopu da urlop od byle czego to na pewno się zbiesi. A jak jeszcze spotka Tadeusza to na pewno Chopina posłuchają w jakimś Palace. Ciesz się, że Rasputina nie spotkali

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.