Skrupulatny poczet władców Polski. Siemowit

SIEMOWIT – Trzeci (jeśli nie liczyć tyrana Popiela) władca Minus Pierwszej Rzeczpospolitej (MPR). On to, pierwszy w historii Państwa Polskiego, dokonał skutecznej reformy.

W wieku siedmiu lat został podstrzyżony przez dwóch uchodźców: praprzodka Vidala Sassoona (uszedł z Anglii przed Normanami) i Cyrulika Sewilskiego (czmychnął z opanowanej przez Maurów Sevilli). Po strzyżeniu odbyła się słynna uczta. Siemowit sprawił się bardzo dobrze, zjadł całe prosiątko i wypił beczkę piwa niepasteryzowanego! Nic dziwnego, że skazany był na wielkość.

Kiedy tata Piast odszedł na wieczne odpoczywanie, Siemowit zasiadł na stolcu. Chwilkę posiedział i trochę mu się w dupie poprzewracało. Zerwał się jakby go kornik drukarz ugryzł i zakrzyknął:

- Co za gówno! Nie będę siedział na tym badziewiu!

Dokonał reformy na samym szczycie władzy. Kazał pociąć stolec na zapałki i zakupił śliczny tronik z mięciuchnym siedziskiem wyściełanym arabskim atłasem. Przy okazji nabył jeszcze, w promocyjnej cenie, fikuśny nocniczek z pokrywką i pojemnik na wiechcie do podcierania.

Oprócz tego oficjalnie przybrał tytuł księcia. Dotychczas różnie go nazywano: władyka, naczelnik, komes, prezes, piastun, buc i jak tam kto chciał. Na pieczątce kazał napisać: „Książę Siemowit, syn Piasta, będzie miał pomnik we wszystkich miastach!”

Pomimo napisu na pieczęci, Siemowit nie grzeszył pychą. Mógł przybrać tytuł królewski, a nie uczynił tego. Przeszkodziła skromność i piosenka. Siemowit uczęszczał na szczyty przywódców średniowiecznego G20. Na spotkaniach tych wykonywał (ku uciesze innych darmozjadów) swoją ulubioną piosenkę:

„Takiego piwa nie pił nawet król!
Gul, gul, gul,
Gul, gul, gul,
Piastowski full”!

Gdyby został królem, nie mógłby tak śpiewać i bisować niezliczoną ilość razy!

W sumie Siemowit był spoko władcą. Obciachu nie narobił, więc ościenni kronikarze mord  sobie nim nie wycierali. Po cichutku, bez awantur, przyłączał do Polski różne, mniejsze i większe, zadupia i tylko z żoną miał problemy. Żona, o imieniu Oziębła, ciągle wierciła mu dziurę w brzuchu za to, że nie opuszcza pokrywki nocnika i za to, że nóg nie myje… Jednak Siemowit nie zrażał się. W końcu udało mu się zdybać Oziębłą w łożu i spłodził całkiem udanego syna Lestka.

Chwała mu za to!

30 Komentarze

  1. No, jak miał takich fryzjerów na usługach, to musiał być wielki! Do dziś wszak panuje moda w salonach na słowiańskie fryzury i kolor pszeniczny blond ;-)

  2. Oziębła i tak miała szczęście, że Siemowitowi chciało się ją w końcu zdybać. Dzisiejszy mąż po prostu wymieniłby ją na gorętszy model i tyle. A ona mogłaby sobie lodowacieć do woli jako porzucona oziębła żona. No ale wówczas były jednak nieco inne standardy małżeńskie. I chyba dobrze.

  3. Szczerze mówiąc to nie rozumiem, dlaczego nie chciał być królem albo i cesarzem? Jak śpiewał pewien współczesny (nam) bard, ten to dopiero ma klawe życie, nie tak jak jakiś podrzędny księciunio…

    • Król, a zwłaszcza cesarz, musiał chodzić w takiej ciężkiej koronie ze szczerego złota… Księciu wystarczył delikatny kołpak, który nie deformował kręgosłupa.

  4. Zjadł całe prosię xD. Gdzie on to zmieścił? xD
    ,,Książę Siemowit, syn Piasta, będzie miał pomnik we wszystkich miastach!” – a cóż to za rym! Godny pochwały ;D. Nieoziębłej, żeby nie było. ;P

    • Książęce żołądki różnią się nieco od żołądków zwykłych ludzi…
      Nie jest to rym częstochowski, bo Częstochowy wtedy nie było.

  5. Witaj, Bojo.

    Jestem trochę rozczarowana – z Oziębłą, nie z Oziębłą – ale jako patron rodziny mógł się Siemowit bardziej w kwestii potomstwa postarać:)

    Pozdrawiam:)

  6. Myślę, że pean na cześć piwa można dziś spokojnie sprzedać jako hymn wybranego browaru. Pomyśl o tym, może majątek zdobędziesz. Wtedy proszę o maleńki procencik za podpowiedź;-)

    • Niestety, nie mogę sprzedać. Ktoś inny wymyślił ten tekst. Zdaje się, że oryginalny tytuł piosenki brzmi „Lubelski full”…

  7. Fikuśny nocniczek z pokrywką w promocji, ale ten pojemnik na wiechcie do podcierania to chyba za free był;)
    W sumie najważniejsze dla faceta z takim rodowodem było spłodzić syna i to w końcu mu się udało. Mniema, że narodziny były opite jak należy;)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.