Skrupulatny poczet władców Polski. Lestek

LESTEK Czwarty (jeśli nie liczyć Popiela) władca Minus Pierwszej Rzeczpospolitej (MPR). Pierwszy, który przeżył traumę we wczesnej młodości. Ilekroć próbował pobawić się ptaszkiem, nakrywała go mama Oziębła i kazała mu klęczeć na grochu.

Jeżeli chodzi o edukację, to uczył się pilnie w niechrześcijańskiej szkółce niedzielnej. Pisanie i czytanie nie bardzo mu szło, niezłe wyniki osiągał w sztuce obcinania głowy jednym cięciem. Dyplom ukończenia tej uczelni, naskrobany na korze brzozowej, powiesił sobie nad łożem prawym.

Kiedy tata Siemowit odszedł do krainy wiecznego braku absurdów (rok 870), Lestek zasiadł na tronie i szybko zauważył, że niewiele ma do roboty.

Przede wszystkim nie było kogo bić. Szwaby nie wychynęli jeszcze zza Łaby, a Kacapy też nie myśleli wtedy o paktach antypolskich. W tej sytuacji Lestek kazał bić monetę. Takie sobie koślawe denary z obrazkiem, który w równym stopniu przypominał orła, lwa, głowę księcia i PKiN.

Nabił tych monet tyle, że aż od razu żona mu się znalazła. Miała na imię Dudka i była mistrzynią w sztuce kochania władców niebiednych. W inne klocki też była dobra. Lestek dużo czasu spędzał w łożu, a krzyki Dudki umacniały autorytet władcy wśród poddanych. Ucierpiała na tym powierzchnia państwa, bo zadupia już nie były przyłączane tak intensywnie jak za czasów Siemowita.

Podobnie jak ojciec, miał Lestek ulubioną piosenkę, ale wykonywał ją w innych okolicznościach. W MPR nie brakowało ludzi mordujących, gwałcących i kradnących. Tych, którzy nie czynili tego w majestacie prawa, Książę skazywał na karę śmierci. Kiedy skazaniec kładł głowę na pieńku, Lestek śpiewał mu współczująco: „Chwila, która trwa, może być najlepszą z twoich chwil”… Cóż, empatia nie została wynaleziona w XXI wieku.

Lestek wszystkim nie ustępował w zacności, żonę zdradzał sporadycznie, a synowi nadał imię Siemomysł. Tylko jednego marzenia nie spełnił, nigdy nie był w burdelu…

40 Komentarze

  1. Klik dobry:)
    O! Biorąc pod uwagę cechy tego Lestka Przedmieszka, to współcześni niektórzy władcy wywodzą się w prostej linii od niego. ;) :)

    Pozdrawiam serdecznie.

  2. hm… w sumie do najbliższych burdeli miał niejaki kawałek, cóż – szkoda, że mu się odeszło z takim zacnym marzeniem niespełnionym… u nas obecnie miałby wszystko razem na jednej ulicy w komplecie… i nawet portek nie musiałby w burdelu ściągać, byleby udało mu się wy…ru…ch…ać tych Szwabów i Kacapów, zanim oni podjęli by próbę zrobienia tego jemu…

  3. Jak nie miał nic do roboty, to mógł wdrażać Dobrą zmianę, moze ominęłaby nas dzisiaj. Ale że w burdelu nie był? Dobry władca winien popróbować wszystkiego by dać wzór poddanym…lub zakazać ;-)

    • Aż taki genialny nie był, dobra zmiana przerastała jego możliwości.
      Myślisz, że dzisiejsi władcy próbowali wszystkiego i dlatego niektórych rzeczy chcą zakazać?

  4. Najbardziej mu współczuję tego klęczenia na groch. Bo niby za co? Ta jego mama, Oziębła, strasznie staroświecka była. Poglądy ja z ciemnych mroków średniowiecza, choć te dopiero miały nastąpić.

  5. No cóż. Mieliśmy Lestka i kilku Lechów po drodze oraz obecnie panującego Lecha – Incognito, bo to ani prezydent, ani premier, ani nawet minister, a rządzi – i jakoś przetrwaliśmy, i trwamy nadal. Będzie dobrze! Polak potrafi, Polak się nie da! Tylko czasami mądry po szkodzie. Ale nasze porażki i klęski zwykliśmy nazywać doświadczeniem. Toteż Polak doświadczony każdego Lecha i Lestka przeżyje, nie ma obaw.
    Pozdrawiam :)

    • Na tamtym świecie też można niektóre marzenia zrealizować? Te jego marzenie to takie bardzo cielesne było…

  6. Witaj, Bojo.

    Ale jakąś Zieloną Altanę na pewno odwiedził…

    Mam nadzieję, że nie pogniewałeś się za lingwistyczne skojarzenie o Rzepisze:)

    Pozdrawiam:)

  7. Sztuka obcinania głów wówczas i wyprania mózgów współcześnie – na jedno wychodzi…
    Monety obecnie też bite za nasze podatki, skoro ani ministerstwa, ani król nie przysparzają dochodu…
    Listek już wtedy wiedział, co to trauma, a rządzący niczym się nie przejmują…
    Kochliwych i teraz nie brakuje, za to autorytetów nie ma.

    • Wtedy załatwiali sprawę ostatecznie. Teraz, po wielokrotnym praniu, mózgi są bardzo wyblakłe…
      Monety bije się za nasze podatki, bo trzeba czymś te podatki płacić!
      Nawet naszym losem nie przejmują się?
      Może wymagania trzeba zmniejszyć? Wtedy będzie łatwiej o autorytety!

  8. Szkoda tego Listka, że takiej przyjemności nie zaznał. Ale synowi imię nadał ciekawe i oryginalne.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.