Skrupulatny poczet władców Polski. Część I Mieszka I

MIESZKO I Władca, który przywłaszczył sobie Minus Pierwszą Rzeczpospolitą (MPR) i przemianował ją na Polskę Piastów. Pierwszy w historii wygłosił orędzie. Ale po kolei…

Mieszko do siódmego roku życia nic nie widział. Dopiero po postrzyżynach, kiedy obcięto mu grzywkę, przejrzał na oczy.

- Super! – zakrzyknął – Nareszcie mogę patrzeć na wszystko!

Patrzył jak tata Siemomysł przyłącza do Polski kolejny wygwizdów, jak użera się z wojewodami i jak cierpi na skutek małżeńskiego strajku mamy Gorkiej… Patrzył, patrzył i w końcu doszedł do wniosku, że nie idzie na to patrzeć.

- Ja se nie pozwolę na takie cyrki! – postanowił

Kiedy Siemomysł, jak to się patetycznie mówi, wyzionął ducha, Mieszko zasiadł na tronie. Posiedział chwilę, podumał, ponakręcał się przeklinaniem i nakazał wezwać wszystkich wojewodów. A gdy zjawili się, wstał i wygłosił krótkie orędzie:

- Słuchajcie no! Państwo to ja! Wszystko jest moje, a wy musicie mnie słuchać. Ślepo słuchać! Bo jak nie… Bo jak nie… – Mieszko stopniował napięcie – Bo jak nie… To powierzę was Papieżowi!

W tym momencie większość słuchaczy narobiła w portki ze strachu. Cóż, w tamtym czasie Papież nie był dobrotliwym starszym panem, którego każdy mógł olewać…

Później Książę sprowadził sobie siedem nałożnic i zatrudnił strażnika łoża, którego, na wszelki wypadek, osobiście wykastrował.

Następnie Mieszko, po raz pierwszy w historii, pozyskał dla Polski Ziemie Odzyskane (oprócz nadzianych świętymi gajami Prus Wschodnich) i wtedy zaczęły się kłopoty.

Szybko zrozumiał, że jeżeli ktoś nabuduje sobie grodów warownych, to prędzej czy później pojawi się ktoś inny, kto zechce te grody zdobywać. W przypadku grodów piastowskich tym ktosiem okazał się pazerny szwabski margrabia Hodon. Najechał on (konno) prastare ziemie, bo już od niejakiego czasu ostrzył sobie na nie zęby. Miał również chrapkę na koślawe srebrne denary, których w Polsce było dużo. Zamierzał je, jak to Niemcy mają w zwyczaju, zrabować i przeznaczyć na własne potrzeby.

Na szczęście miał ci Mieszko mieczów dostatek, a jego rycerze potrafili posługiwać się nimi. Pod Cedynią (972r.) otrzymał Hodo należny mu łomot i musiał, jak niepyszny, wrócić do domu by rany sobie wylizać.

Ale już wcześniej nie było wesoło. Z lewej góry napierali Wieleci, z prawej góry Prusowie (zaminowani świętymi gajami), z lewego boku wspomniani  agresywni Niemcy, a od dołu kłuli Czesi pod wodzą bardzo nieśmiesznego Pepika Bolesława Srogiego.

-No tak – pomyślał Mieszko – bez polityki nie obejdzie się!

cdn…

33 Komentarze

  1. Szkoda, że nie zabrałeś się za pisanie historii wcześniej. Podręcznik jak znalazł, a tak to dzieciaki będą się musiały uczyć pierdół, że ziemia jest płaska, Lech był skoczkiem wzwyż, a Darwin to zbój.

  2. A było warowni nie budować? Może by spokój dali…okazja czyni złodzieja ;-)
    Jakie czasy, taki straszak – w sumie dziś też straszą papieżem, ale ojciec dyrektor się nie boi…

    • Może jednak dobrze, że nabudowali? Przynajmniej mamy co zwiedzać dzisiaj…
      Może Ojciec – dyrektor powinien papieżem zostać?

  3. Historia władców Polskich w Twoim wykonaniu jest bezcenna. Gdybym w szkole miała takiego nauczyciela od tego przedmiotu pewnie chętniej bym się jej uczyła :-D

  4. Nie dlatego ,że do wnętrza zepsuta i zgorzkniała chodzę, napiszę, że nie podoba mi się to Pana z historią wadzenie i nie o treści , bo co do tej pojęcie mam marne a formie zarzut czynię bo nijak w niej odnaleźć się nie potrafię. Nie znaczy to ,że to prawda objawiona, obiektywna , którą ujrzałam po spożyciu czegoś czym państwa handlują tylko pod stołami.
    Myśl mi przyszła do głowy…że polityka, to z silnymi a ze słabymi rada inna zupełnie, co w moim widzeniu ,w coraz to lepszej, jako naród i kraj stawia nas pozycji.

  5. Boja! A Ci co teraz zeszyty historyczne wydają, każdy poświęcony innemu władcy Polski, konsultowali się z Tobą? Współpracę zaproponowali? Samemu trudno książkę wydać, ale we współpracy z takim wydawnictwem „A…. ” byłoby taniej, raźniej i weselej. Pozdrawiam.

  6. Przeczytałem a jakże…

    Przypomniał mi się tekst T-raperów z nad Wisły… Całego nie wlepiam, bo długi, ale kilka zazębiających się wątków jeno…

    Pierwszy z władców to był Mieszko,
    Mieszko pierwszy-wielki książę
    Mieszko kiedy w domu mieszkał,
    Wywoływał liczne ciąże

    Kiedy Hodon ten margrabia-
    Chciał Pomorze mu zagrabiać,
    Pod Cedynią wlazł na szkapę
    I mu strasznie obił japę

  7. Orędzie powiadasz. Źle mi się kojarzy. Dobrze, że mu tą grzywkę obcięli i mógł patrzeć, co robi pod tą Cedynią, bo jeszcze nie tych co trzeba by zaatakował. ;D

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.