Skrupulatny poczet władców Polski – Bolesław Chrobry. Część I

BOLESŁAW CHROBRY Pierwszy król Polski, nieźle zaważył u szczytu kariery.

W dzieciństwie tata Mieszko, z podjudzenia macochy Ody, wysłał go na roboty do Niemiec. Na szczęście Bolek nie musiał zaiwaniać u bauera przy karczochach. Jego praca polegała na niańczeniu szczyla o kabaretowym imieniu Otto. Chrobry nauczył go  niezbyt wulgarnego przekleństwa „wciórności!” i sprawdziło się stare polskie przysłowie „Nauczyć gówniarza to chodzi i powtarza”.

Otto używał tego wyrażenia przy każdej okazji i dzięki temu zyskał sławę, szacunek i nabożny wręcz podziw w całym Świętym Cesarstwie Rzymskim. W wieku trzech lat został królem Niemiec, a nieco później – cesarzem tego całego zwyrodniałego Świętego Cesarstwa. Piszę o tym tylko dlatego (wszak nie jest to poczet moherowych cesarzy) by uzmysłowić, że błyskotliwa kariera Ottona jest wyłączną zasługą utalentowanego pedagogicznie Bolesława.

W roku 984 Chrobry pojechał na urlop do Polski i już do Niemiec nie wrócił. W pewnym przybytku zdarzyło mu się zażyć rozkoszy cielesnej i wtedy zrozumiał, że od bawienia cudzych dzieci o wiele przyjemniejsze jest robienie własnych. Jednak w łożu okazał się cienkim bolkiem. Miał cztery żony, a spłodził tylko siódemkę dzieci…

W innych sprawach miał szczęście. Dwie śmierci wyniosły go na sam szczyt. Najpierw kopnął w kalendarz tata Mieszko. Bolesław błyskawicznie przejął władzę i w pierwszej kolejności rozprawił się z macochą Odą.

- Do piczy z tą pipą! – Zakrzyknął po polsko – czesku (wszak był synem Polaka i Czeszki). Potem, nie bacząc na kwiczenie macochy i przyrodniego rodzeństwa, wygnał ich na poniewierkę w niemieckich klasztorach.

Druga śmierć przytrafiła się biskupowi Wojciechowi (997r.). Biskup za życia był Czechem i apostołem Prus, a po śmierci został patronem Polski. Zginął na ziemi pruskiej w pruskim świętym gaju. Jego śmierć okazała się niezwykle korzystna dla Chrobrego. Wprawdzie za ciało męczennika musiał Chrobry wybulić kilkadziesiąt kilogramów złota (plus wdowi grosz), ale szybko okazało się, że towar wart był ceny.

Po pierwsze. O tym wydarzeniu trąbiły wszystkie ówczesne europejskie media.

Po drugie. Dwa lata później Wojciech ogłoszony został świętym. Jego kości zyskały status relikwii.

Po trzecie. Cesarz ( wspomniany wcześniej Otto) był moherem i lubił pielgrzymować.

Po czwarte. Bolesław Chrobry mógł zaprosić Ottona na pielgrzymkę do grobu św. Wojciecha i na imprezkę z okazji Millenium.

Po piąte. Cesarz Otto zwariował i zachciało mu się tworzyć coś na kształt Unii Europejskiej…

… O tym i reszcie w drugiej części…

27 Komentarze

  1. Twoja wersja życia Chrobrego wydaje się ciekawsza niż ta z powieści K. Bunscha „Rok tysięczny. Ciekawsza bo krótsza, choć też dzielisz ją na dwie części :)

  2. Ale masz świadomość, że na pewno znajdzie się ktoś, kto będzie tę wersję kolportował w świecie jako prawdę historyczną? Tak uprzedzam tylko… :-)

  3. Świetny tekst. W sam raz na dobrą zmianę w oświacie. Zgłaszam Cię jako autora podręczników historii, gwarantującego zainteresowanie uczniów. I nauczycieli.
    Czekam na cd.

  4. gdzieś czytałem, że Wojtuś uprzejmy był AIDS na nasze ziemie dostarczyć we własnym opakowaniu. Szczegółów lepiej nie znać, żeby nie pokalać świętości już zatwierdzonej. Ileż razy historię trzeba byłoby zmieniać.

  5. Elegancko podana historia smakuje mi bardzo dobrze. :) Przyłączam się do pochwał Twego tekstu.

    Mi osobiście najbardziej podoba się Lana Del Rey na zdjęciu z okładki ostatniej płyty. A słuchać też jest czego, choć jej muzyka momentami wprowadza człowieka w dziwne nastroje.

    Pozdrawiam!

  6. Witaj, Bojo.

    Pamiętam fragment o misji św. Wojciecha: „Wszedł do świętego gaju, powyrywał święte krzewy, zabił świętego węża i podpalił święty dąb.”
    Tytułu nie podam, bo jeszcze przeze mnie lektura zniknęłaby z kanonu. Nie bardzo to dziś poprawny opis poczynań męczennika. Za mało pompatyczny:(

    Pozdrawiam:)

  7. To z Bolesława taki pedagog był, a ja sądziłam ,że to tylko król, którego wizerunek mam na 20 zł xD. Czy ty zdajesz sobie sprawę z tego, co by dzisiaj sądzono o nim, wiedząc, że ma siódemkę dziec? Na pewno na cienkiego by nie wyszedł xD.

  8. Bardzo ciekawe informacje na temat Chrobrego. W tych czasach to niestety za dużo by tych dzieci było jakby tak jeden facet miał, ale to były w ogóle inne czasy.
    Pozdrawiam i zapraszam

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.