A miało być bezpiecznie

Onegdaj przyszła do nas wiadomość od samego Onetu. Napisali, że podłożyli bombę pod platformę blogową blog.pl. Dnia 31 stycznia przyszłego roku bomba wybuchnie i na skutek tego wybuchu nasz blog rozpadnie się w proch i pył niczym krzyżacka zawierucha.

No cóż… Pora brać tyłek w troki i spadać. Wszak „Kroniki Mikołaja Miki” mają raptem cztery lata, więc takie niestare drzewo da się chyba przesadzić?

Udało nam się wsadzić korzeń do Bloggera i mamy już nowy adres:


https://kronikimikolajamiki.blogspot.com/

To chyba ostatni wpis na tym blogu.

Pa, pa, Onecie.

 

PS. W sumie nie jest źle. Impreza z okazji wyprowadzki, impreza z okazji wprowadzki, a potem jeszcze parapetówka… Da się żyć!

26 Komentarze

  1. Bojo – może ułożysz na okoliczność Wielkiej Wędrówki Ludów jakąś pieśń wędrowną? Mnie też czas już w drogę, choć na razie bezdomna jestem, nowego adresu brak niestety.

  2. exodus – mam już za sobą – wiedz, że nikt oryginalnym tu nie będzie, a blogger staje się pierwszym wyborem (w kupie cieplej)

  3. Ojej, a ja nic nie słyszałam i nie dostałam, poproszę linka z tą informacją. No to mnie boja zasmuciłeś, bo kompletnie nie mam pojęcia jak to wszystko przenieść i gdzie :(

    • Przeniosłem bloga na WordPressa, żeby ocalić całą zawartość bloga. Ale teraz chyba będę pisał na Bloggerze, tam jakoś bardziej mi pasuje.

  4. Myślałam, że to żart, a z komentarzy widzę, że jednak onet wypowiedział swoje pole;) To witaj w blogerze, link zapisuję i miłej imprezki życzę;)

    • Wiesz, jakoś nie lubię zmian, ni dobrych ni złych…
      Na szczęście Blogger całkiem całkiem jest… Trzeba tam się rozgościć.
      Dzięki.

  5. Mam na półce akwarium a w nim hotel dla myszy. Mają wejście i wyjście i biegają z karmą, wiadomościami, może jakimš słowem zupełnie jak społeczność blogowa. Ciekawym jest patrzeć na krzątanie się myszy,ludzi z blogami w kartonach. Nie ma między nimi większej różnicy a czasem myszy o wiele więcej mówią.

    • Nawet do głowy mi nie przyszło by stawiać się wyżej myszy. Dobrze wiem, że nie we wszystkim do nich dorastam…

      • Wyjątkowo, nic złośliwego przekazać nie chciałam więc czy Pan dorasta czy nie to już tylko emocje . Pana emocje. Restauracja dla myszy bo rozpieszczone psy suchego chleba nie jedzą. Wyrzucić niepodobna by nie łaknąć. Niektóre biegną bardzo daleko by sobie na później coś zanieść. Wczoraj , miały dziwny widok. Kota nieżywego bo wszedł psom w paradę i nie przeżył. Najpiękniejsze obrazy zapamiętane to te dziwaczne…jak myszy na stypie po kocie. Ciekawe, ile ich wcześniej zjadł.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.