Nowo-tradycyjna Pieśń Powitalna

Przyszli przedstawiciele jakiejś kancelarii (czy czegoś tam) i błaganiem zmusili nas do stworzenia pieśni powitalnej dla niejakiego Prezydenta Trumpa. Ów Trump nawiedzi naszą Rzeczpospolitą i trzeba powitać go z otwartymi ramionami i, koniecznie!, z pieśnią na ustach.

Pieśń jest krótka, bo taki prezydent mało ma czasu. Musi rozmawiać z różnymi typami (a nie każdy jest tak miły jak nasz Pan Prezes), musi też jeść, pić i podrywać…

Słowa pieśni kosztowały nas trudu niemało, a melodii nie komponowaliśmy, bo tyle już tego nakomponowane jest… wystarczy wybrać. Wybraliśmy melodię refrenu piosenki Stanisława Staszewskiego „Baranek” (nie ma tu żadnego nomen omen). Oto tekst:

Sianko se wszczepił za młodu
Bardzo podziwia Kaczorka.
A z jego żonki powodu
Ciasno się robi w rozporkach!

Trzeba to tłumaczyć na amerykański? Czy bez tłumaczenia zrozumie, że uważamy go za wielkiego?

P.S. Za stworzenie pieśni obiecano nam wynagrodzenie w kwocie 0,5+!

Czas najwyższy chyba?

Dopadło nas parcie na szkło. Aby uczynić zadość potrzebie zaistnienia postanowiliśmy, jak to się nieładnie mówi, wyprodukować teledysk! Teledysk wyprodukujemy wraz z piosenką pod chwytliwym tytułem „Nieprotest song”. Inspiracją do tego dzieła jest utwór genialnej Maryli Rodowicz pt. „Niech żyje bal”, a pomysłów dostarczyła aktualna sytuacja i świeżo otwarty sklep z artykułami „Wszystko po 3 zł”.

Problem mieliśmy z wokalistą. Wszyscy nie chcieli śpiewać, a najbardziej wzbraniał się Boja. Dlatego właśnie Boi przypadł zaszczyt publicznego wydania z siebie głosu. Trochę jeszcze protestuje, ale gówno ma do gadania i będzie musiał…

Obowiązki zostały rozdzielone następująco:

- Scenariusz i reżyseria – Mikołaj Mika

- Scenografia i rekwizyty – Normalny i Dziad Śmietnikowy

- Dźwięk i śpiew – Boja i otoczenie

- Pomysły obleśne – Kolega Podśmiechujek

- Pomysły pozostałe – Profesor Gender

- Muzyka – muzyki chyba nie będzie

- Opieka duchowa – Brat Ladaco

- Sponsoring – zaskórniaki

Cały czas trwają prace i burze mózgów. Uroczysta premiera nastąpi wkrótce. Trasa koncertowa nie jest przewidziana…

Prawomyślna pieśń patriotyczna

Niniejsza pieśń patriotyczna ma przewagę nad innymi pieśniami, bo jest nowoczesna i aktualna. Melodia pochodzi z „Ballady o Małym Rycerzu”. Kto nie zna, niech se znajdzie w necie, albo idzie na mecz męskiej reprezentacji Polski w siatkówce.

 

BALLADA O MAŁYM PREZESIE

1. W kraju nad Wisłą, którego rozum

Nawet najtęższy nie skuuuuuuuuma,

Włącz telewizor, przypatrz się dobrze:

Prezes to jest, a nie dżuma!

(w przerwach między zwrotkami biją bębny, werble i inne tarabany, a damski chór wyciąga takie przyprawiające o dreszcze „O!—O!-O!-O!-O!—O!-O!”, kilka razy te „O!—O!-O!-O!-O!—O!-O!” wyciąga)

2. Choć posiwiały i ciałem mały,

Wyrósł największy na świeeeeeeecie.

Gdy Kopacz zbrzydła, dostarczył Szydło,

Razem z innymi w pakiecie!

3. Ty, któryś w Sejmie, Ty, coś w Senacie

I Ty, co w brodzie masz dooooooołek,

Prezes Wam ufa, szybko wykryjcie,

Kim jest Koziołek – Matołek!

Ave!

 

P.S. Zdałoby się utworzyć jakieś Święto Dziękczynienia!

 

Tajemnica Trzecia Optymistyczna. Pieśń Pierwszego Bojanisty

Pojawił się Pierwszy Bojanista i ma swoją pieśń. Śpiewać ją można na melodię „Przeżyj to sam” Lombardu, a słowa wykluły się same:

PIEŚŃ PIERWSZEGO BOJANISTY

I. Na życie patrzę bez obawy,

A myśli moich nie trawi strach,

Bo wszystkie moje ziemskie sprawy

Zostawiam w Boi dobrych rękach!

 

II. To Boja wiedzie mnie do celu,

I w moje wnętrze daje mi wgląd.

Chce bym widział, jak w tym burdelu

Rodzi się nowy i zdrowy prąd!

 

REF. Boja mi da – życie bez zła!

Nie pozwoli żebym skończył źle,

Bo on bardzo dba o mnie! (2x)

 

III. A wszystko stało się znienacka,

Bez głośnych fanfar, bez wtóru trąb.

Przestałem patrzeć z punktu wacka,

Sprawił to Boja i jego Ząb!

 

IV. Chłonąłem Boi mądre słowa,

A taki cudny przede mną stał,

Aż począł we mnie wstyd kiełkować,

Żem nie dał stówy, chociaż żem miał.

 

REF. Teraz już dam – wszystko co mam!

Przyjmij Bojo ten mój skromny wkład,

Będę bardzo, bardzo rad! (4x)

 

Bojanistów przybywa, ale bardzo powoli. Dziwne to, bo teraz są wolne wyższe stanowiska kapłańskie, a później będziemy potrzebować już tylko mięsa armatniego… Wprawdzie bojanizm jest religią jedyną – najprawdziwszą i wszyscy wyznawcy są równi, ale nie od dzisiaj wiadomo, że chlebek tylko z jednej strony jest posmarowany…