Patron by się nam przydał

Tak się złożyło. że 18 czerwca opijać będziemy czwartą rocznicę powołania do życia „Kronik Mikołaja Miki”. Z tej okazji uznaliśmy, że przyzwoity blog („Kroniki Mikołaja Miki” przyzwoite są niewątpliwie) powinien posiadać patrona, czyli być pod wezwaniem (ale nie do prokuratury). Przyjęliśmy założenie, że patron musi być nierozerwalnie związany z 18 czerwca (rok obojętny) i, korzystając z naszej wiedzy doczesnej zawartej w Wikipedii, wytypowaliśmy następujące kandydatury:

Bitwa pod Waterloo (18 czerwca 1815) – Lepsza byłaby bitwa pod Grunwaldem, ale Jagiełło za powoli lazł pod ten Grunwald i dopiero w lipcu zalazł…

Bartolomeo Ammanati (urodzony 18 czerwca 1511r.) – Rzeźbiarz i architekt makaroniarski. Co on tam narzeźbił czy naprojektował, to nam koło pióra lata. Ważne, że pod koniec życia przeszedł przemianę religijną w duchu kontrreformacji: potępił nagość występującą w jego wcześniejszych pracach, a majątek zapisał jezuitom. Fajny gość? Fajny! Gdyby jeszcze majątek zapisał redemptoryście…

Wasilij Iwanowicz Komarow (rozstrzelany 18 czerwca 1923r.) – Kacapski seryjny morderca. Od 15 roku życia regularnie pił wódkę. Dzięki temu został dowódcą plutonu w Armii Czerwonej. Później pracował jako woźnica (oficjalnie) i morderca (po godzinach). Zakatrupił i obrabował 33 kupców – spekulantów. Zapraszał ich do domu, upijał wódką, a potem walił w łeb młotem. Wytropili go bolszewiccy milicjanci, a bolszewicki sąd skazał na rozstrzelanie. Początkowo Lenin chciał nagrodzić go medalem (wszak tępił spekulantów – wrogów rewolucji), ale wyszło na jaw, że Komarow używał tylko młota, a sierp miał w pogardzie…

Georgi Dymitrow (urodzony 18 czerwca 1882) – Dobry bułgarski komunista. Został oskarżony o podpalenie Reichstagu, ale Hitler gówno mu udowodnił… Później został szefem Międzynarodówki Komunistycznej, a kiedy podpadł Stalinowi, to zaraz, biedaczek, rozchorował się i musiał podjąć nieskuteczne leczenie w Rosji. Był patronem polskiej kopalni, polskiej szkoły, polskich jakichś zakładów wytwórczych, więc chyba może zostać patronem polskiego bloga?

Muzeum Czołgów (otwarte 18 czerwca 1961r.) – Otworzyli je Finowie (jest jakieś pogardliwe określenie Fina?) w fińskim mieście Parola. Mamy zamiar wybrać się tam któregoś 18 czerwca. Weźmiemy ze sobą Finlandię, bo tam podobno droga jest…

Bracia Kaczyńscy (urodzeni 18 czerwca 1949r.) – Chyba za wysokie progi dla nas?

II Tura Wyborów Parlamentarnych (odbyła się 18 czerwca 1989r.) – Trochę nietypowa patronka, ale kto wie? Może troskliwie zaopiekuje się nami?

Teraz trzeba coś wybrać… Ale co? Dobre rady mile widziane!

 

P.S. 18 czerwca 2017r. odbędzie się impreza rocznicowa (w kanałach pod Stadionem Narodowym). Zapraszamy wszystkich! Oprócz prezentów należy przynieść chleb ze smalcem, chipsy serowo – cebulowe i wystarczającą ilość alkoholu…

P.S. nr2. Jeszcze pieśń okolicznościowa (na melodię „Tylko we Lwowie”):

Niech każdy se pisze co lubi, co chce:
Donosy, podania, kalumnie!
A córka leśnika też pisze, bo wie
Że Błaszczak przeczyta, zrozumie…

Lecz jeśli chcesz pisać, bo w duszy ci gra,
To pisz na blogu!
A gdy się okaże, że ktoś to czyta,
Napij się grogu!

Państwo Normalni nie mają żalu (chociaż powinni)

Szczęśliwe pożycie Normalnego i Pani Normalnej przerwała rewolucja w systemie emerytalnym.

Dawno temu, w czasach przełomu, Normalny oraz Pani Wtedy Jeszcze Nie Normalna pokończyli szkoły i zatrudnili się w firmie, która nędznie i nieregularnie płaciła. Pracę podjęli tego samego dnia i jako osoby stojące najniżej w hierarchii, traktowani byli jednakowo, czyli w sposób uwłaczający. Naturalnym porządkiem rzeczy, połączyła ich wspólna niedola, a nieco później, wspólne śluby, które złożyli w Kościele i USC.

Wtedy, w  świecie kłamstwa i lęku, błysnęło nadziei ziarenko. Okazało się, że Pani Już Normalna, jest pięć lat młodsza od Normalnego. Oznaczało to, że tego samego dnia, obydwoje odejdą na emeryturę. Postanowili więc – zignorują różne tam rocznice ślubu, urodziny czy imieniny i będą świętować tylko jedno. Będą świętować ROCZNICĘ PRZYSZŁEGO ODEJŚCIA NA EMERYTURĘ.

Cudowne to były święta. Latek nie przybywało, tylko ubywało i było coraz bliżej czegoś, na co wszyscy czekamy. Krótko mówiąc, było radośnie i perspektywicznie.

W tym roku zamierzali hucznie świętować ćwierćwiecze do emerytury. Wzięli kredyt w Parabanku, wszystko zaplanowali i kiedy zaczęli zapraszać gości – spadł cios. Oczywiście, cios został wymierzony znacznie wcześniej, ale dopiero teraz ich zabolało.

Normalni słyszeli o wydłużeniu wieku emerytalnego, ale jakoś nie kojarzyli tego ze swoją sytuacją. Szok wywołał jeden z przyjaciół. Wytłumaczył, że daty ich odejścia na emeryturę nie są już jednakowe i zostały tak odsunięte w przyszłość, że przeciętnie inteligentna istota nie jest w stanie ich ustalić.. Krótko mówiąc – ich wspólne święto poszło się jebać. Mogą, co najwyżej napić się wódki z żalu, a nie z radości.

Jednak Normalni żalu nie chowają. Rozumieją, że dla porządku wszechświata czyjekolwiek odejście na emeryturę nie ma żadnego znaczenia.

Mimo wszystko, coś ich gniecie. Tkwią teraz złączeni w bulu, ale bez nadzieji i nie jest to złączenie seksualne, niestety…

 

Ho, ho! Aż sami siebie podziwiamy

Się okazało, że dzisiaj tworzymy setny wpis na tym blogu. Jakby tego było mało, właśnie mija rok od czasu, kiedy się okazało, że w internecie można napisać wszystko i w zasadzie nikomu to nie przeszkadza.

Niewątpliwie, ten niewątpliwy sukces jest wydarzeniem wielkim i ma jedną matkę oraz kilku ojców. Oto rodzice:

DOBRA KOBIETA – matka nieuświadomiona. Mikołaj Mika podkrada kartki z jej pamiętnika i publikuje bez zgody i wiedzy autorki.

MĄŻ DOBREJ KOBIETY – tylko raz się ustosunkował, ale może zwiększy aktywność.

MIKOŁAJ MIKA – ojciec założyciel. Zrobił pierwszy wpis i w żaden sposób nie może się tego wyprzeć.

NORMALNY – osobnik, który wszystko co dzieje się w naszym kraju przyjmuje tak, jakby było normalne.

PROF. GENDER – gwiazda jaśniejąca. Gość naszej Ojczyzny. Nie zaśmierdł po trzech dniach. Prawdziwy Polak i Katolik. Wybitny naukowiec.

BOJA – nic nie robi, tylko firmuje wszystko. Można by rzec: taki słup.

I jeszcze JA – nawet ja nie wiem kim jestem. Nie znam swojego wieku, płci, ani IQ.

Z okazji podwójnej okazji urządzamy imprezkę. Odbędzie się ona dzisiaj o godz. 20.00 w kanałach pod Stadionem Narodowym w Warszawie. Zapraszamy wszystkich, którzy mają wódkę, kanapki i pieniądze na prezenty dla nas (tylko świnie przychodzą na imprezkę z pustymi rękami).

P.S. Nadchodzą pierwsze gratulacje. Z samego rana otrzymaliśmy SMS-a od firmy „Orange”. Oto jego treść: „Minęła ważność konta głównego, 12zł 37gr zostało zablokowane. By odzyskać środki doładuj konto w ciągu 7 dni. Środki powrócą na Twoje konto w ciągu 24h”.