Nowa i lepsza modlitwa



Swego czasu, Gintrowski, Kaczmarski i Łapiński, uskuteczniali „Modlitwę o wschodzie słońca”. Można rzec, że została ona wysłuchana, więc pora zaktualizować tekst, bo po co wyważać otwarte drzwi?

1.- Dzięki Ci składam, sen się ziścił!

Mogę opuścić wreszcie gardę,

Bo nie ma w Polsce nienawiści

I już nie trafiam na pogardę!

 

2.- Stanowisk tłustych mi nie trzeba,

Niech mają na mnie jakieś kwity.

Niech mi wystarczy skibka chleba,

By było więcej dla elity!

 

3.- Niech zniknie socjał dla rodziny,

Niechaj podwyżka mnie nie spotka!

Niech mi nie płacą za nadgodziny

I niech nie wygram w totolotka!

 

4.- O dobrą zmianę modły wznoszę,

Bo za korytem ja nie kwiczę.

O prosty konkret ja nie proszę,

Bo mi wystarczą obietnice!

Rozmyślania Męża Dobrej Kobiety

…cholera, ale się zagotował… rosół powinien mrygać… niech jej na zdrowie pójdzie… dobrze jest i lepiej być nie musi… jestem szczęściarzem, a szczęście moje… kochane szczęście moje… chociaż niezasłużone jest… naprawdę przechodzi ludzkie pojęcie… ale gorący… szczęście moje… „a na imię ma właśnie Aldona”… Szlachetna… cudowna… jedyna… wspaniała… czemu ta noga tak wypływa?… Kocha mnie… ja ją kocham i uwielbiam… czego mi więcej trzeba… może pieprzu?… nie, będzie za ostry… zakicha się przy jedzeniu…

…muszę pomyśleć o prezencie… co by ją ucieszyło?… kucharek… dodam ze dwie szczypty… jakaś broszka gustowna… modne ostatnio są… nie było łatwo ją zdobyć… marchewka też jeszcze twarda… dobrze, że Kolegę Podśmiechujka do wojska wtedy wzięli… za remizą ją pocałowałem… powiedziała… wystarczy, bo się rozchamuli… powiedziała „a ożenisz się ze mną”?… marzenie się spełniło… teraz oskrobię ziemniaki…

…ależ ona dba o mnie… kurwa, ale ten nóż ostry… śluby czystości złożyła… w mojej intencji złożyła… żebym nie cudzołożył… wystarczy?.. chyba że… trzeba zapytać…

- Kochanie! Zaprosiłaś proboszcza na obiad?

- …?!

- Nie wiem ile ziemniaków nastrugać…

-…!

- A wikarego?

- …!!!

- Dobrze już, dobrze…

…trochę szkoda… kiedy oni przychodzą, to taka wesolutka jest… szczebiocze… mięsko już chyba dochodzi… gdzież tam bym cudzołożył… nieźle indyczek pachnie, ale … kaczka za mną chodzi… szkoda, że nie pozwala upiec… w łóżku Skarbusi jest najlepiej… jak ona potrafi w ucho chrapnąć znienacka… byle nie przesolić… ogórki muszą być chrupiące… cudnie z nią spać, chociaż kopie trochę… nad ranem się odkryła… i koszula jej się zrolowała aż nad pępek… napatrzyłem się jak szpak w piz… przeterminowana śmietana… dobrze, że nie zauważyła… jak nic, spowiedź i pokuta by mnie nie minęła… no, na szczęście jest też świeża…

…prawie wszystko gotowe… gdzie mam ten liścik… pięknie to wszystko napisała… już tytuł mnie rozczulił… „ZAPAMIĘTAJ SE ŁAJDAKU”!… pewnie, że zapamiętam… na pamięć się nauczę…

„JAM JEST ŻONA TWOJA, KTÓRA ŻAŁUJE, ŻE WYSZŁA ZA TAKIEGO GNOJA”!

…poświęciła się dla mnie… moja boska…

1. NIE BĘDZIESZ BAB CUDZYCH CZYMKOLWIEK ŚWIDROWAŁ (NI GAŁAMI, NI INNYMI ORGANAMI)

…przysięgam, że nie będę…

2. DAŁAM CI SKARBÓW POSMAKOWAĆ

…bożesz, ależ smakowało!…

3. I WYSTARCZY!!!

…będzie jak u Platona…

4.- NIE POŻĄDAJ WIĘCEJ, BO…

…wiem, wiem…

5.- NIE JESTEŚ MOJŻESZEM, PIĘĆ PRZYKAZAŃ CI STARCZY! GDZIE OBIAD?

…rety… szybko!…

- Kochanie! Obiad podany. A może wolisz do łóżka?

- …!!!

 

 

Piosenka w sam raz na Sylwestra

Sylwester to dobry dzień na podsumowanie roku. Jedni sumują tak, inni inaczej, a jeszcze inni – na melodię piosenki „Kolorowe jarmarki” Janusza Laskowskiego:

 

1. Gdy wspominam rok miniony,

Który przemknął jak meteor,

Wiem jak byłem przerażony,

Gdy w kieszeni nagłe zero!

Chociaż stówka w niej być winna

(Ta z Jagiełłą, a nie inna).

A przy kasie wtedy stałem

I jak dzisiaj, pomyślałem,

Że najbardziej mi żal…

 

Ref. Przecudnego banknotu,

Zgubionego gdzieś w mroku.

Miałem kupić za niego:

Kilo sera białego,

Pół arbuza, lub cały

(W razie gdyby był mały),

Wiadro śledzi solonych

I podpaski dla żony…

 

2. W łeb się walę, że aż dudni

I myśl taka mnie przygniata:

„Idź i szybko top się w studni,

Po co masz po świecie latać”?

Prawdę mówię, a nie kłamię:

Cała reszta z tamtej stówki

Miała zostać tylko dla mnie!

Lecz zostały mi wymówki,

Bo najbardziej jej żal…

 

Ref. Żem idiota skończony,

Utrapienie dla żony!

Mama ją ostrzegała:

„Nie bierz se tego wała”!

Każdy inny był lepszy,

Po com ja się jej wpieprzył?

Inna dawno by wzięła

I mnie w dupę kopnęła…

Rampa pampa pam!

 

Szczęśliwego Nowego Roku!

Ballada o Złotym Pociągu

Ballada jest smutna i nie kończy się happy endem. Można ją śpiewać na melodię piosenki „Złoty pierścionek” Reny Rolskiej.

 

1.- Chodził kiedyś zbieracz złomu,

Zbierał to wszystko, co skrzywdził czas.

Żona, dzieci czekały w domu,

Więc nie dawał w gaz.

 

2.- To co zebrał, zbywał w skupie,

Miał z tego czasem i złotych sto,

Więc starczało na wkładkę w zupie,

Lecz i jego dopadło zło.

 

REF.- Złote pociągi odnalazł złomiarz w Wałbrzychu.

Wszystkie spieniężył, więc się pogrążył w przepychu.

Z tego przepychu coś mu się w głowie posrało,

Bo choć miał dużo, ciągle mu było za mało.

 

3.- Dzisiaj tamten złomiarz młody

To już jest kutas i wredny wał.

Wygnał dzieci dla swej wygody,

A małżonkę sprał.

 

4.- Odbieżyło szczęsne życie,

Za to otoczył go sępów mur.

Teraz oni w dobrobycie,

Jemu już tylko śpiewa chór:

 

REF.- Po coś odnalazł skarby ukryte w Wałbrzychu?

Po coś je sprzedał, po coś się pławił w przepychu?

Bo choć Europa otworem przed Tobą stała,

To rzecz kluczowa stać Ci, niestety, przestała!

Test. Czy jesteś tolerancyjny?

Oczywiście, z góry wiadomo, że nie jesteś tolerancyjny, ale test sobie zrób, bo co to komu szkodzi? UWAGA!! Test jest genderowski, więc na czas jego rozwiązywania, zapomnij co masz między nogami. Niech płeć Cię nie ogranicza.

1. – Kobiety pchają Ci się do łóżka. Na pewno do niego nie wpuścisz:

A- Murzynki  B- Żydówki  C- Lesbijki  D- Polki – Katoliczki  E- Idziesz spać na kanapę

2. – Jesteś niemłodą panną. Desperacja i otoczenie pchają Cię ku małżeństwu. Jednak na pewno odrzucisz oświadczyny:

A- Murzyna  B- Żyda  C- Geja  D- Polaka – Katolika  E- Trwasz w związku partnerskim (zwanym niesłusznie konkubinatem)

3. – Staruszka boi się przejść przez ruchliwą jezdnię. Pomożesz jej, o ile nie jest ona:

A- Murzynką  B- Żydówką  C- Lesbijką  D- Polką – Katoliczką  E- Też się boisz i czekasz na pomoc

4. – Na przyjęciu nie bawisz się dobrze. Nagle tracisz cierpliwość i dajesz po ryju:

A- Murzynowi  B- Żydowi  C- Gejowi  D- Polakowi – Katolikowi  E- Ty dostajesz po ryju

5. – W poprzednim wcieleniu byłeś wściekłym psem. Pogryzłeś:

A- Murzyna  B- Żyda  C- Geja  D- Polaka – Katolika  E- Zastrzelił Cię jeden z wcześniejszych wariantów

6. – Jesteś pracodawcą i masz ochotę się poznęcać. Wzywasz na dywanik:

A- Murzyna  B- Żyda  C- Geja  D- Polaka – Katolika  E- Masz jednoosobową firmę i zatrudniasz tylko siebie

7. – Nie tylko życie kopie Cię w tyłek. Najbardziej Cię bolą kopniaki od:

A- Murzyna  B- Żyda  C- Geja  D- Polaka – Katolika  E- Nie masz czucia w tyłku

8. – Jesteś młodym i wykształconym mieszkańcem dużego miasta. Wiesz na pewno, że nie jesteś:

A- Murzynem  B- Żydem  C- Gejem  D- Polakiem – Katolikiem  E- Niczego nie jesteś pewny

KONIEC TESTU. Sprawdź wynik i pochwal się nim na Facebooku (i/lub gdzie indziej).

- Przewaga odpowiedzi A: Jesteś wrednym rasistą.

- Przewaga odpowiedzi B: Jesteś podłym antysemitą.

- Przewaga odpowiedzi C: Jesteś zacofanym homofobem.

- Przewaga odpowiedzi D: Jesteś polakożernym Europejczykiem.

- Przewaga odpowiedzi E: Jesteś tolerancyjny. Potrzebne Ci to?

- BARDZO WAŻNE!! Jeżeli zaznaczyłeś którykolwiek wariant w pkt. 1: Jesteś kretynem!!

Niezależnie od wyniku, nie przejmuj się. Każdy kimś tam jest i nie ma co udawać, że jest kimś innym. Ewentualnie możesz się zmienić, ale po co? Tyle lat budowania wizerunku poszłoby na marne…

P.S. Zanim pójdziesz się wysikać, koniecznie przypomnij sobie co masz między nogami!

 

Znowu będę szczery

Kto jak kto, ale Pani Od Biblioteki zna się na literaturze każdego gatunku. Także na kronikarstwie. Do nagrody LBA nie nominowała ani kronik Galla Anonima, ani kronik Wincentego Kadłubka, ani nawet kronik Jana Długosza. Do nagrody LBA nominowała Kroniki Mikołaja Miki. Oznacza to, że Kroniki Mikołaja są najlepsze!

Początkowo, moja wrodzona skromność próbowała protestować. Sumitowała się, że  nie jestem godzien, że się nie nadaję i że takie tam. Jednak moje, również wrodzone, poczucie elementarnej sprawiedliwości wzięło górę. Nakazało nominację przyjąć i podziękować. Tak też uczyniłem.

Teraz odpowiem na pytania. Nic nie ukryję, ponieważ ważne jest, aby potomność była uwiadomiona, że w świecie kłamstwa i lęku, żyli również ludzie skromni, acz nie stroniący od różnych rzeczy. Niech więc się stanie:

1.Jak najchętniej wypoczywasz?

Nie powiem jak, bo nie chcę dawać przykładu. Zdradzę tylko, że po takim odpoczynku, nazajutrz, bardzo się cierpi…

2.Twoje ulubione desery.

Zakazane owoce. Tak mi się przynajmniej wydaje, bo jeszcze nie miałem śmiałości ich spróbować.

3.Kogo najbardziej cenisz?

Biorąc pod uwagę to, co się stało oraz to, ku czemu wszystko zmierza, wyznam odważnie i szczerze, że najbardziej cenię Jarosława Kaczyńskiego i Andrzeja Dudę.

4.Jakich ludzi unikasz?

Wbrew pozorom, nie ma tu sprzeczności. Staram się unikać ludzi, którzy podobni są do osobników wymienionych w poprzedniej odpowiedzi.

5.Na co wydasz ostatnie pieniądze?

Ostatnie pieniądze już mi się, niestety, rozeszli… Sam nie wiem kiedy i na co.

6.O jakim odbiorcy myślisz pisząc bloga?

Nie jestem megalomanem, więc tak nieśmiało sobie myślę, że mojego bloga powinni czytać WSZYSCY!!!

7.Jakie filmy oglądasz najchętniej?

Jest taki film w którym jest wszystko. Miłość, nienawiść, przyjaźń, poświęcenie, historyczne tło, praca u podstaw, życiowa prawda… Krótko mówiąc: „Sami swoi”.

8.Jaki strój preferujesz: elegancki czy swobodny?

No jakżesz by inaczej? Elegancki oczywiście! Szkoda tylko, że takiego stroju nie mam.

9.Który okres w historii lubisz najbardziej?

Średniowiecze. Ciekawe to były czasy, chociaż trudne dla kobiet. Jeżeli średniowieczny facet chciał pozbyć się połowicy, to wystarczyło, że zrobił jej dziecko. Miał, lekko licząc, pięćdziesięcioprocentową szansę, że ciąża zakończy się zejściem małżonki. Na szczęście postęp medycyny zastopował tą naturalną selekcję.

10.Co robisz tylko dla siebie?

Tylko dla siebie oszczędzam w ZUS-ie na godziwą emeryturę. Jestem pewny, że ZUS zapewni mi dostatnią starość. Prawda kochany ZUS-ie, że to ja będę relaksował się na Malediwach, a nie Twoi prezesi i inni tacy?

11.Co Cię ostatnio zachwyciło?

Odpowiedzi Frytki na te same pytania.

I jeszcze sam siebie zapytam: co teraz? Hmmm… Trzeba odpocząć…

Dla równowagi: List słomianego wdowca do żony – emigrantki zarobkowej

Witaj Skarbie

Na początek dobre wiadomości. Byłem wczoraj w pośredniaku. Powiedzieli mi, że wkrótce, w tym kraju, będzie praca dla ludzi z moim wykształceniem. Muszę tylko poczekać aż Duda swoje obietnice spełni. Dodatkowo właściciel sklepu ma dla mnie fuchę. Podobno chce żebym przyszedł i coś uregulował.

Teraz wydarzenia mniej pomyślne. Uwziął się na mnie listonosz. Ciągle przyłazi i przynosi rachunki. Mam już cały plik poleceń zapłaty. I tak: rachunek za energię elektryczną, rachunek za wodę, rachunek za światło, dwa rachunki za gaz: jeden za ruski, drugi za krajowy… czekaj, bo ktoś puka…

Znowu tu był! Dzisiaj przyniósł: książeczkę opłat za mieszkanie, rachunek za prąd, rachunek za telefon, rachunek za pobyt w izbie wytrzeźwień i trzy rachunki za internet: szerokopasmowy, wąskopasmowy oraz zwykły. O, jeszcze mam tu rachunek za wysłanie tych wszystkich rachunków. Nie pojmuję tylko, dlaczego wysłali rachunek za wodę. Przecież wodę odcięli nam w zeszłym miesiącu!

A pamiętaj, że opłacić trzeba też podatek, podatek za psa, abonament RTV, kablówkę, ubezpieczenie Twoje i moje, wywóz śmieci i ratę za komputer (wcale nie przyszli zabrać komputera).

Sytuacja jest kiepska, bo cała Twoja renta poszła na karmę i gryzaki dla Azorka ( jeżeli doszły Cię słuchy, że sprzedałem Azorka Chińczykom to wiedz, że są to podłe pomówienia). Na naszym wspólnym koncie jest jeszcze 1000 zł., ale Twój brat wytłumaczył mi, że tego tysiąca nie da się wybrać, że ten tysiąc trzeba wpłacić. Jak widzisz, sam nie podołam finansowo.

No, ale dosyć o mnie. Co u Ciebie słychać? Nadal opiekujesz się tym starszym panem? Dbaj o niego i przekaż mu, ode mnie, życzenia długiego życia!

Muszę kończyć, bo mi zamkną stołówkę u Brata Alberta.

Kocham Cię i pamiętaj, że czekam niecierpliwie!

Zdzisek

Tekst piosenki nie musi mieć sensu

Siekiera, motyka, Andrzej Duda,

Od blondynki lepsza ruda.

Siekiera, motyka, Dudy kły,

Jaki kolor wolisz Ty?

 

REF. Gdy nadejdzie renty czas,

Raczej już nie będzie nas.

Daj więc spokój obietnicom,

Nałóż balsam na swe lico!

 

Siekiera, motyka, Leszek Miller,

Kleszcz – największy w lesie killer.

Siekiera, motyka, Leszka skroń,

Od złych kleszczy w lesie stroń!

 

REF. Na Kukiza nie głosuję,

On się z niczym nie rymuje.

Jak na niego znajdziesz rym,

Przyjacielem będziesz mym!

 

Siekiera, motyka, J. Kaczyński,

Idź na urlop macierzyński.

Siekiera, motyka, kaczy dziób,

Tylko najpierw dziecko zrób!

 

REF. Nie ma po co strzępić ryja,

Na czymś innym niech czas mija.

Nikt nie słucha i tym razem,

Dziad rozmawia wciąż z obrazem.

 

Siekiera, motyka, Barcelona,

Szczęściem męża – jego żona.

Siekiera, motyka, Champions League,

Kochaj żonę, nie bądź dzik!

 

REF. Więc gdy meczu nie ma w tivi,

Spróbuj żonę swą zadziwić!

Bo najlepsza taka parka:

Miarka wina, seksu miarka!

 

Mikołaj Mika śpiewa tą piosenkę pięknym głosem Stefana Niesiołowskiego.

List Słomianej Wdowy do męża – emigranta zarobkowego

Uwaga! List nieocenzurowany. (Na razie jeszcze nie możemy uszlachetniać treści)

Drogi Jóźku

Twoja pierwsza wypłata dotarła do nas szczęśliwie. Martwię się trochę, bo druga coś się spóźnia. Mam nadzieję, że to poczta jest opieszała, a nie Ty.

Po Twoim wyjeździe zrobiło się jakby luźniej, a Sunia strasznie za Tobą tęskniła. Nie chciała jeść i tylko cały czas leżała pod drzwiami. Dopiero jak dałam jej do spania Twoją motocyklową kurtkę, trochę jej ulżyło.

Córka też za Tobą tęskni, ale nie czyń sobie wyrzutów. Pociesza ją okoliczność, że nie będziesz na jej przyjęciu urodzinowym. Ma pewność, że nie narobisz jej obciachu.

Mnie też Ciebie brakuje. Zwłaszcza kiedy odkurzam, wynoszę śmieci i wyprowadzam psa na spacer. Poza tym, mało mam czasu – tyle tych różnych promocji wszędzie, człowiek nie może oddechu złapać.

Jakże Ci na obczyźnie? Nie nudzisz się po pracy? Weź jakieś nadgodziny, czas szybciej będzie zlatywał i nostalgia Cię nie ogarnie.

Słyszałam, że tam u Was, jedzenie jest strasznie drogie. Pamiętasz co wujek Władek opowiadał? O tym jak byli w Niemczech jeszcze za komuny? Jedli wtedy psie żarcie z puszek. Twierdził, że było smaczne, pożywne i tanie. Weź to pod uwagę. Zawsze mówiłeś, że wujek Władek jest mądry – bierz z niego przykład! Zrozumiałeś jakie sześciopaki masz kupować?

I jeszcze a propos dzisiejszego święta. Trzymaj się z daleka od ciał obcych, szczególnie unikaj ciał, które dysponują boskimi kształtami!

Kończę, bo telefon dzwoni

Alutka

Wykłady prezydenckie prof. Gendera. Wykład II

Tak się złożyło, że na skutek lenistwa i rozbuchanych oczekiwań niedoszłych współpracowników (i współpracownic), Mikołaj Mika prezydentem nie zostanie. Jest to dobra wiadomość dla Putina i zła (niestety) dla Polski i Polaków.

Cóż, pozostaje nam przeboleć to nieszczęście i głosować na kandydata, który bodajby do pięt Mice dorastał. Skoro nie da się wybrać dobra, to postarajmy się wybrać najmniejsze zło.

Aby ten cel osiągnąć, trzeba wiedzieć o czym wróble ćwierkają. Moje wykłady sprawią, że piszcząca bieda i skrzecząca rzeczywistość, nie zagłuszą tych dających nadzieję ćwierkań.

Chodzi o to, żeby zbliżenia z urną wyborczą doznawali ludzie uświadomieni i żeby ten aseksualny akt przebiegał z należną mu powagą oraz dostarczył satysfakcji i zaspokojenia. Pamiętajmy, że po wyborach nie będzie żadnej tabletki „PO” i to co się wykoci w wyniku głosowania, będziemy utrzymywać przez najbliższe 5 lat (nie będzie to tanie jak barszcz).

Jakiż powinien być przyszły Ojciec Narodu?

Niech nas ręka boska broni przed prezydentem – abstynentem! Taki nie tylko sam sobie nie golnie, ale będzie jeszcze czynił jakieś trzeźwe krucjaty i całkiem zatruje życie w tym kraju.

Nie może bać się Kacapów, Szwabów i Arabów, a w stosunkach z Amerykańcami nie powinien przejawiać skłonności francuskich.

Powinien być tolerancyjny, empatyczny, sympatyczny i jako tako (czyli nie za bardzo) gramatyczny.

Dobrze gdyby miał drugą połowę. Gdyby jednak drugiej połowy nie miał, to też dobrze, bo w dzisiejszych czasach drugie połowy bywają różniste.

Koniecznie musi posiadać jakieś zwierzątko (oczywiście nie jako drugą połowę) i kochać je z wzajemnością.

Jednakowoż, najważniejsza jest koncepcja na uporządkowanie burdla, bo kolejnego bajzeltaty (czy bajzelmamy) nie potrzebujemy. Dziwne – bajzeltatę podkreśliło na czerwono, a bajzelmamę nie.

W następnym wykładzie będzie trochę historii.