Poczet pięćdziesięciolatków polskich. Grzegorz Turnau

Grzegorz Jerzy Turnau (ur. 31 lipca 1967r w Krakowie) – polski artysta, aranżer, pianista, wokalista, kompozytor i poeta, wykonawca poezji śpiewanej.

Oprócz tego co powyżej, jest jeszcze irytującym osobnikiem. Można rzec, że wkurza jak Kurzajewski! Oto dowód:

Czego oczekuje ten cały Turnau? Papieża chce spotkać na zwiadzie? Niechby tylko jakiś przyjechał! Zaraz pozamykaliby ulice i Turnaua nie dopuściliby, nawet gdyby przebrał się w sutannę! Zaś kosmonauci w kosmosie mają podróżować, a nie puszki zbierać w Krakowie!

Co do samozwańców i rokoszan, to ma trochę racji. Niewielu ich było kiedy piosenkę pisał… Ale teraz jest ich zatrzęsienie! Więc niech lepiej siedzi cichosza, bo oskarżą go o współudział przed faktem!

Gdzie żyje ten cały Turnau? Nie ma Słowackiego i nie ma Tuwima? Nie ma Mickiewicza i nie ma Miłosza? A cóż to za wiocha? Nawet w takiej mieścinie jak Jarosław są ulice pod wezwaniem tych panów (oprócz Tuwima i Miłosza)! No ale skoro Turnau woli moknąć na Brackiej, zamiast dobrze poszukać…

Co by tu jeszcze? Jeszcze dodam, że bardzo lubię słuchać piosenek pana Grzegorza i oczekuję, że będzie ich tworzył więcej i więcej!

Byłbym zapomniał! Mam jeszcze jeden zarzut. Turnau to takie dziwne nazwisko… Może lepiej gdyby nazywał się Grzegorz Brzęczyszczykiewicz?

 

P.S. Czy takie bujne owłosienie, w wieku 50 lat, naturalne jest?